|
Archiwum
Zakładki:
Ich lubimy :)
|
niedziela, 18 stycznia 2009
Trauma z dzieciństwa ;)
Igorro z Tatą i Starszą Siostrą siedzą i oglądają jakieś kolorowe czasopismo. - Nie musieliście mi przypominać, że kiedyś nosiłem pampiory! To było najgorsze wspomnienie z mojego dzieciństwa!!!
poniedziałek, 17 listopada 2008
Igorro urodzinowy ;))
Igorro 5 lat skończył dziś,
czwartek, 03 stycznia 2008
Rymowanka ;))
Jasiek i Barbara zakochana para siedzą na kominie i całują świnie hihihihihihihihihihihiihhihihhihi taki tekst wyśpiewuje dziś Igorro od przyjścia z przedszkola ;) no ładnie, ładnie, ciekawa jestem, co będzie, jak pójdzie do starszaków????
poniedziałek, 03 grudnia 2007
Rozmowa z Kotem ;)
Jeden z domowych Kotów zadarł z kuną, czego skutkiem jest dość mocno rozwalona kocia łapa. Igorro najwyraźniej przejął się nieprzygodą Kota, bo rano byłam świadkiem takiej oto przemowy: Igor: No widzisz Kotku, kuna cię ugryzła, prawda? Boli cię łapka, prawda? Jeśli tak, to miałknij dwa razy, a jak nie, to miałknij jeden raz, dobrze? Ziemia do Kota, Ziemia do Kota, jak mnie słyszysz?
sobota, 06 października 2007
Igorro odpala rakietę
Ja: Igor, a czemu ty stoisz w tym garnku??? Igor: A, to jest taka nanibowa rakieta, bo tak naprawdę to jest garnek, wiesz?. I to jest taki silnik, który się kręci, żeby rakieta wystartowała, i ja się też muszę kręcić, żeby ten smród z rakiety był dookoła jak się silnik odpala! ( dla wyjaśnienia: smród był również całkowicie nanibowy :)
piątek, 05 października 2007
Kampania wyborcza????
od kilku dni Igorro nuci sobie piosenkę, która brzmi mniej więcej tak: kwakwakwa kwakwa tatarata tatata kwakwa tarara kwakwakwa...... zastanawiam się, czy to już nosi znamiona kamoanii wyborczej??? I czy powinnam się zacząć bać????????
sobota, 02 czerwca 2007
Dzień Dziecka
"Mamo, a wiesz, że dzisiaj jest Dzień Dziecka?" - Igorro nie omieszkał mi przypomnieć o tym ważnym dniu zaraz po obudzeniu. "Wiem, Synku" "To dobrze! A co dostałem????" :)))
środa, 18 kwietnia 2007
Jaka skórka?!?!?!
Po kąpieli Igor zazwyczaj pozwala się wytrzeć, tym razem wywinął się z ręcznika jak piskorz i biega goły po mieszkaniu, dopingowany przez Starszą Siostrę. Każda próba złapania małego wija kończy się kolejną ucieczką, więc po kilkunastu minutach zabawy w kotka i myszkę Igor jest lodowaty, co zresztą zupełnie mu nie przeszkadza w urządzaniu nam kolejnych wersji toru przeszód . W końcu Tata podejmuje próbę negocjacji: T: Igor, wkładaj piżamkę, bo zmarzłeś Igor: Nie! nie jest mi zimno! T: Jak to nie, masz już gęsią skórkę... I: Nieprawda! Nie mam gęsiej skórki, tylko człowiekowatą!
poniedziałek, 19 marca 2007
Plaszczący z duchami ;)
"Mamo, a mogę spać w waszym łóżku?" pyta Igor przed pójściem spać. "A nie wolałbyś u siebie? Masz superowe łóżko, i księżyc, i gwiazdki na suficie..." - odpowiada Mama Igor: "Nie, bo u mnie pod łóżkiem siedzą duchy i one wyłażą i chodzą cicho po pokoju" Mama: "No ale jak one są cicho, to przecież ci nie przeszkadzają, prawda?" Igor: " Przeszkadzają! One tak łażą i plaszczą nogami i ja nie mogę zasnąć!"
sobota, 17 marca 2007
Rrrrrrrrrrrrrrrr
Igorro zaczął prawidłowo wymawiać "r", ale, nie wiedzieć czemu, w niektórych słowach zostało jeszcze "l", co wredni rodzice czasami wykorzystują w celach, hmmm, rozrywkowych. Np scenka przy śniadaniu: Mama: Igor, co będziesz jadł? Igorro: kromkę ( piękne wibrujące "r") z nutellą! Mama: a do picia? Igor: poproszę helbatkę z cytlynką Mama: heRbatkę z cytRynką Igor: helbatkę z cytlynką. Mama: heRbatkę... Igor: no dobra, poproszę to, co powiedziałaś! |