Kategorie: Wszystkie | Kiedy byłem mały...
RSS
niedziela, 18 stycznia 2009
Trauma z dzieciństwa ;)

Igorro z Tatą i Starszą Siostrą siedzą i oglądają jakieś kolorowe czasopismo.
Nagle słyszę głos rozwścieczonego Igora:

- Nie musieliście mi przypominać, że kiedyś nosiłem pampiory! To było najgorsze wspomnienie z mojego dzieciństwa!!!

15:06, bluetab70
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 listopada 2008
Igorro urodzinowy ;))

Igorro 5 lat skończył dziś,
ale rodzinna impreza urodzinowa była w niedzielę ;))

Po wyjściu gości takie go naszły przemyślenia:

I: mamo, a skąd ci wszyscy goście wiedzieli, że ja lubię Spidermana?
ja: nie wiem, pewnie się domyślili, że pięcioletni chłopcy lubią
Spidermana ;)
I: a dziadek się nie domyślił...
ja: no nie, ale za to przywiózł Ci te wszystkie fajne dźwigi i
kopary...
I: bo wiesz, ja mu kiedyś WSPOMNIAŁEM, że lubię te kopary, ale wtedy
byłem jeszcze czterolatkiem...
:DDD

11:38, bluetab70
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 stycznia 2008
Rymowanka ;))

Jasiek i Barbara

zakochana para

siedzą na kominie

i całują świnie

hihihihihihihihihihihiihhihihhihi

taki tekst wyśpiewuje dziś Igorro od przyjścia z przedszkola ;)

no ładnie, ładnie, ciekawa jestem, co będzie, jak pójdzie do starszaków????

16:53, bluetab70
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 grudnia 2007
Rozmowa z Kotem ;)

Jeden z domowych Kotów zadarł z kuną, czego skutkiem jest dość mocno rozwalona kocia łapa. Igorro najwyraźniej przejął się nieprzygodą Kota, bo rano byłam świadkiem takiej oto przemowy:

Igor: No widzisz Kotku, kuna cię ugryzła, prawda? Boli cię łapka, prawda? Jeśli tak, to miałknij dwa razy, a jak nie, to miałknij jeden raz, dobrze? Ziemia do Kota, Ziemia do Kota, jak mnie słyszysz?

01:32, bluetab70
Link Komentarze (1) »
sobota, 06 października 2007
Igorro odpala rakietę

Ja: Igor, a czemu ty stoisz w tym garnku???

Igor: A, to jest taka nanibowa rakieta, bo tak naprawdę to jest garnek, wiesz?. I to jest taki silnik, który się kręci, żeby rakieta wystartowała, i ja się też muszę kręcić, żeby ten smród z rakiety  był dookoła jak się silnik odpala!

( dla wyjaśnienia: smród był również całkowicie nanibowy :)

10:51, bluetab70
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 października 2007
Kampania wyborcza????

od kilku dni Igorro nuci sobie piosenkę, która brzmi mniej więcej tak:

kwakwakwa kwakwa

tatarata tatata

kwakwa tarara

kwakwakwa......

zastanawiam się, czy to już nosi znamiona kamoanii wyborczej???

I czy powinnam się zacząć bać????????

10:01, bluetab70
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 czerwca 2007
Dzień Dziecka

"Mamo, a wiesz, że dzisiaj jest Dzień Dziecka?" - Igorro nie omieszkał mi przypomnieć o tym ważnym dniu zaraz po obudzeniu.

"Wiem, Synku"

"To dobrze! A co dostałem????"

:)))

01:46, bluetab70
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 kwietnia 2007
Jaka skórka?!?!?!

Po kąpieli Igor zazwyczaj pozwala się wytrzeć, tym razem wywinął się z ręcznika jak piskorz i biega goły po mieszkaniu, dopingowany przez Starszą Siostrę. Każda próba złapania małego wija kończy się kolejną ucieczką, więc po kilkunastu minutach zabawy w kotka i myszkę Igor jest lodowaty, co zresztą zupełnie mu nie przeszkadza w urządzaniu nam kolejnych wersji toru przeszód . W końcu Tata podejmuje próbę negocjacji:

T: Igor, wkładaj piżamkę, bo zmarzłeś

Igor: Nie! nie jest mi zimno!

T: Jak to nie, masz już gęsią skórkę...

I: Nieprawda! Nie mam gęsiej skórki, tylko człowiekowatą!

01:47, bluetab70
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 marca 2007
Plaszczący z duchami ;)

"Mamo, a mogę spać w waszym łóżku?" pyta Igor przed pójściem spać.

"A nie wolałbyś u siebie? Masz superowe łóżko, i księżyc, i gwiazdki na suficie..." - odpowiada Mama

Igor: "Nie, bo u mnie pod łóżkiem siedzą duchy i one wyłażą i chodzą cicho po pokoju"

Mama: "No ale jak one są cicho, to przecież ci nie przeszkadzają, prawda?"

Igor: " Przeszkadzają! One tak łażą i plaszczą nogami i ja nie mogę zasnąć!"

00:21, bluetab70
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 marca 2007
Rrrrrrrrrrrrrrrr

Igorro zaczął prawidłowo wymawiać "r", ale, nie wiedzieć czemu, w niektórych słowach zostało jeszcze "l", co wredni rodzice czasami wykorzystują w celach, hmmm, rozrywkowych. Np scenka przy śniadaniu:

Mama: Igor, co będziesz jadł?

Igorro: kromkę ( piękne wibrujące "r") z nutellą!

Mama: a do picia?

Igor: poproszę helbatkę z cytlynką

Mama: heRbatkę z cytRynką

Igor: helbatkę z cytlynką.

Mama: heRbatkę...

Igor: no dobra, poproszę to, co powiedziałaś!

13:19, bluetab70
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3